stat4u
Our e-mail
Our horses - some about every of them!...

Akacja under Pawel Ciesielski Bursztyn & Andrzej - Ciesielski of course! Saper with my brother Bajer And it's me - Lucyna - on Hattonie on Piorun - Marcin Architekt
Akacja wlkp - daughter of Lalka (Tamborek) and Apasz - bay, born the day beforePolish Competitions in Long Distance Running which we are preparing in September 1997, as only one of our horses she was born in... the meadow. The name was invented by listeners of Radio Olsztyn, patronate of event. Comparitive to her mother - tender, sincere, delicate, soft and likes to move.
Billi - shetland pony, our first horse, have got "devils" in his eyes, jumps very good - even 120 cm, what is amazing because he is 118cm heightw! Was starting 3 times in Polish competition in Long Distance Running (distance 40km), and was following - third (`95), second (`96), first (`97). In `97 was also starting in unofficial Polish Championships for small horses in Warsaw, and took 19 place. Unfortunately we don't have suitable ridder for him!
Bursztyn - I called him that because of his amber color. We do not know much about his past. He came to us as 12 years old horse for immediately castration. He has got something from arab: gentle, but we are not ashame for him in terrain
Era - tracken, born in Liski`87; our highest horse (174cm), bay, jumps very well, very delicate, Got great reactions even on the delicatest helps; only for advanced ridders, who won'hurt!
Fregata - wlkp, born in Kadyny, bay, calibrated, good horse, jumps well, willing to move forward, also in a cavalcade. During spring raid `2000 she made us joke - spent lonely night in a wood!...
Hattona - angloarab born in w SK Walewice, mare, self jumper - jumps everything and with every ridder, got fiew "runs" in every walk. In terrain is very wild
Lalka -born in`90, wlkp. After Tamborek, bay, gentle, very soft also fewrunned, very fast. On the place can be lazy,
Agnieszka Architekt on Lalka, near Saper, behind Taj and Szczota Puszcza known as Tundra, half-sister of Piorun - here as a child Billi on the jump show in Barczewo - under twice bigger today Marcin Wilczek... on the first plan Szczota on Taj, then Dziwir on Tango, behind Era and Artur, behind Szczota Tuluza (grey) and Kociurek, behind them also me and Piorun with Marcin!
Nitka - born in`97, również owoc namiętności: Tajga się nie popisała: jej stwierdzona dwumiesięczna źrebność okazała się nic nie warta, kiedy spotkała na pastwisku ówczesną miłość życia: konika polskiego. Poprawił skutecznie i dlatego zamiast wielkopolaka urodziła się Niteczka...
Piorun - born in `95, angloarab, delikatnie srokaty; jemu powinnam poświęcić osobny rozdział. Jest najbardziej ludzkim koniem, jakiego znam. Ma ludzkie spojrzenie i zachowania. Niesamowity pieszczoch, mimo, że ma najliczniejszy "klub" - nie da się go nie lubić!... Postawny, piękny, skoczny, figlarz
Taj - born in`95, owoc mezaliansu między Tajgą i (?...) niewiadomo, Taj przybył w łonie matki, nie mieliśmy więc większego wpływu na jego pochodzenie... jest wrażliwy i delikatny, nieduży, zgrabny mimo, że nogi ma prawdopodobnie po tacie (krótkie), a resztę po mamie (długie)...
Tama wlkp - również po Tamborku, nazywana zamiennie Baronią; nieduża, ma alergię na konie, szczególnie na Billego... Na pastwisku trzyma się z dala od innych koni mimo, że jest z nami już kilka lat. Wybierają ją chętnie początkujący terenowicze, ponieważ jest bardzo spokojna i niewyrywna. Zawsze chodzi na końcu zastępu
Tango - `96, też przyszedł do nas w łonie matki, konkretnie Tamy. Podejrzewam, że jego ojcem był konik polski. Tango jest sympatycznym, ładnie malowanym wałaszkiem. Czasem zdarzy mu się stanąć dęba, kiedy np. nie rozumie uczącego się jeźdźca, że ten przy cofaniu nie cofnął łydki tylko przyłożył ją ze wszystkich sił do popręgu...
Tradycja - wlkp. born in`98; córka Tamy i Apasza, wstępnie zwana Agrafką; bay, miękka, wygodna, młodziutka, a więc brak jej jeszcze troszkę równowagi i końskiego obycia; w przeciwieństwie do matki ma wielu "końskich" przyjaciół na pastwisku
Tuluza - born in `97, szlachetna półkrew; jedyna siwa w naszej stajni, najmłodszy dorosły "nabytek"; śliczna - delikatna, bardzo kobieca, chętna do nauki i pracy
Puszcza - born in `97; zwana też Tundrą, wielkopolska; półsiostra Pioruna, gniado srokata, ma troszkę więcej białych plam niż Piorun; bardzo zrównoważona, bardzo lubiana, z taką pieczołowitością żuje wędzidło, że jeżdżący na niej choćby nie wiem co - zawsze po jeździe biorą prysznic!
Harmonia - born in`99 od Hattony po Baroku, chyba najśliczniejsza ze wszystkich naszych koni, na razie biega po pastwisku i sprawia bardzo dobre wrażenie na tych, którzy ją wypatrzą!
Tokaj - born in`2000 od Tamy po Klejnocie; wlkp.; zwany wstępnie zwany Skubi, bay jeszcze ogierek, póki co biega po wybiega i upaja się dzieciństwem
Alfred - wałach wlkp. born in`99; od Tamy po Apaszu, też ma jeszcze dzieciństwo
Baronia zwana Tamš i Leszek Porembski - podczas Hubertusa 2001 Matador pod właścicielem - Jurkiem Wierzbš, w jez. Dłużek Nitka z Marcinem poraz pierwszy w tak poważnej imprezie - Hubertus 2001
Fryderyk - born in w kwietniu 2001, wlkp. od Fregaty po Satyrze; bay, bardzo szlachetny, ale i spokojny - spokój wyróżnia go na tle innych; może dlatego, że to najmłodszy źrebak tegoroczny
Tabaka - born in 2.03.2001, wlkp. od Tamy po Satyrze; bay, bardzo silna i rezolutna; najstarszy źrebak z tego roku - jedyna "kobietka" i do tego bay w odróżnieniu od większości "Satyrków"
Sarmata - born in 11.03.2001, wlkp. od Tajgi po Satyrze; mare,Wrócił wreszcie z Butryn, gdzie została zaprzedana Liskom jego matka
Saper - born in 21.03.2001, wlkp. Od Lalki po Satyrze; też mare, największa rozrabiaka i dusza towarzystwa u źrebaków
Satyr - ogier wlkp., śliczny zrównoważony mare wlkp. (od Sary / Sanders xx, po Fant / Arion / Poprad. Matka Sary - Delfina po Kobryń); ojciec tego- i zeszłorocznych naszych i okolicznych źrebaczków; jego warszawscy właściciele - Adaś i Julia - kupili za lasem siedlisko, nie tracimy nadziei, że sprowadzą się tu "jak ludzie" na stałe...
Wicher - srokaty kuc, stoi w pensjonacie; nie udało mu się "rozbroić" naszych ogrodzeń, jak to bywało podobno w innych stajniach; pięknie skacze pod swoją młodą właścicielką, która dojeżdża do nas z Olsztyna
Matador - siwy, matka wielkopolska, ojciec traken, stoi w pensjonacie; piękny, silny, majestatyczny, odważny, skoczny. Jak jego właściciel - Jurek W... Na Matadorze możemy jeździć!